2026-08-08
To prosta przyjemność. Ustawiam w obiektywie małą głębię ostrości (to takie ustawienie które sprawia że tło się rozpływa), ustawiam kwiat w środku kadru i robię zdjęcie. Bonusowe punkty dostaję, gdy jest jeszcze ładne światło. Wtedy jest nawet szansa, że to zdjęcie zobaczy ktoś oprócz mnie.
Nie ma w tych zdjęciach nic spektakularnego, a to jedne z moich ulubionych zdjęć. Lubię je przeglądać. Przywodzą mi na myśl wspomnienia danego momentu. Jak pachniały piwonie na naszej działce. Pamiętam ciepły dzień na początku września na wyjeździe firmowym gdy fotografowałem jarzębinę. Jaki kolor miały ogniki rosnące przed moim blokiem. Z tymi ostatnimi jeszcze rzecz jest taka, że zostały wycięte żeby nie zajmowały miejsca parkingowego. Więc mam obraz tego jak jeszcze niedawno wyglądały. ALbo np. jaką różę mieliśmy piękną na tym samym podwórku.
Poniżej jest kilka takich właśnie zdjęć. Mam ich całą masę.